Moja praca magisterska dotyczyła informatyki/automatyki. Zatem musiałem stworzyć program/projekt oraz stworzyć część pisemną pracy. Pisanie było łatwe, ale dotarcie do części pisarskiej nie było takie proste. Wymyślenie użytecznego projektu zajęło mi siedem miesięcy. Pisanie pracy magisterskiej zajęło mi około dwóch tygodni.

Początek pisania pracy

Pracę magisterską rozpocząłem w firmie gdzie pracowałem w styczniu 2017 roku. Pierwsze dwa miesiące były dość płynne, moim zadaniem było zbadanie istniejących rowiązań z zakresu moich badań, które pełnią podobną funkcję. Celem było dodanie nowych funkcji, których brakowało w już istniejących. Ta część stała się motywacją w mojej pracy.

Zapoznanie się z narzędziami

Następnym etapem było zapoznanie się z narzędziami, których miałem użyć w procesie rozwoju. Wraz z narzędziami zapoznałem się również z cyklem projektowania. Na tym etapie dodano również kilka stron w raporcie. Zajęło mi to około tygodnia na to zadanie.

Rozpoczęcie części praktycznej pracy magisterskiej

W następnej fazie stworzyłem architekturę projektową i zacząłem od programowania. Dla każdego podzespołu napisałem kod źródłowy oraz stanowisko testowe do symulacji. Zakończenie wszystkich modułów zajęło mi około dwóch miesięcy. Po tym jak mój poziom stanowiska testowego działał bez żadnych problemów, byłem całkiem pewien, że skończyłem z pracą dyplomową.

Poprawki kodu

Pochodząc z zaplecza programistycznego, pisałem wszystko tak, jakbym pisał oprogramowanie. Kod, który napisałem, był katastrofą, a mój promotor powiedział, że będziesz musiał przemyśleć swoją architekturę.

Szukasz pomocy w pisaniu pracy magisterskiej?

Wejdź na stronę: Pomoc w pisaniu prac magisterskich

Panika podczas pisania pracy magisterskiej

I tak zaczyna się mój czas paniki. Miałem mniej niż cztery miesiące, żeby dokończyć pracę dyplomową albo wpadnę w kłopoty. I bałem się tej różnicy w sprzęcie komputerowym. Musiałem również uzyskać przedłużenie kontraktu z firmą o trzy miesiące. Mój pierwotny kontrakt był na 6 miesięcy.

Niemniej jednak rozpocząłem pracę nad nową architekturą. Tym razem przeszukałem go przez mojego mentora, żeby wiedzieć, czy zadziała. Dwa tygodnie zajęło mi wymyślenie nowej architektury. To dodało wiele stron w mojej pracy dyplomowej.

Ponowne pisanie kodu

Następną fazą było ponowne napisanie kodu. Napisałem pierwszy moduł, zasymulowałem go i zsyntetyzowałem. Wszystko poszło dobrze. Następną rzeczą w procesie rozwoju było uruchomienie wdrożenia. I nie udało się w porę. A ja przestałem wierzyć że mi się uda…

Mój promotor powiedział mi, gdzie mam szukać, żeby to naprawić. Po kilku kolejnych dniach udało mi się naprawić wszystkie błędy. Wykorzystałem jeszcze dwa tygodnie, żeby to wszystko zrobić.

Przegląd projektu

Następnym zadaniem był przegląd projektu, który zajął mi tydzień. Istniały szczególne zasady kodowania lub wytyczne, które należy stosować. Gdy to zostało zrobione, wziąłem kolejne dwa tygodnie, aby udokumentować wszystko, umieścić wszystkie zrzuty ekranu, zdjęcia, wykorzystanie zasobów, przyszła praca itp.

Musiałem również przygotować dwudziestominutową prezentację, w której znalazło się 8 slajdów. Ale bardziej niż oceny, byłem szczęśliwy, że udało mi się je ukończyć i ta sama firma zatrudniła mnie jako pełnoetatowego pracownika, w którym obecnie pracuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *